No, to listę potencjalnych księżniczek już wygenerowałem. Pozostało tylko wyłapać gołębie pocztowe i Jaśnie Panu Tacie podsunąć do podpisania ogłoszenie o castingu rozmyślał pogodnie Albin siedząc w swojej komnacie - A potem to tylko spośród tysięcy chętnych na moje towarzystwo, zwabionych moja niewątpliwą urodą, talentem oraz karą obcięcia głowy za niestawienie się, wybrać tę jedną jedyną Prawdziwą Księżniczkę.
Tak rozważając udał się Albiś w kierunku Wieży Pocztowej. Chciał się zorientować, czy wszystko jest w należytym porządku. Kiedy tam dotarł, okazało się, że oczywiście nie było.
Poczta Królewska w Tisipinii powstała w czasach dość zamierzchłych i wtedy uchodziła za szczytowe osiągnięcie techniki. Król Jacenty, inicjator pełnej automatyzacji poczty, zwany był Ferrytowym (przez inżynierów i magistrów inżynierów, mniej oświeceni poddani mówili o nim Opasły). Niestety, następcy Jacentego nie inwestowali w rozwój nowych technologii i Poczta Królewska rdzewiała i rozmagnetyzowywała się.
Za jej stan techniczny odpowiadał Magister Inżynier Enjak oraz jego młodociany, nadambitny pomocnik. Chłopak ten, o imieniu Imejl miał plan zajęcia się zawodowo naukami technicznymi. Od czasu do czasu grzebał w kodach Kolossów, czyli maszyn piszących listy Króla oraz w skomplikowanym systemie maszyn liczących ceny usług pocztowych zwanych Kalkuliami.
Gdy tylko Albin zbliżył się do okienka informacyjnego ukazała mu się przejęta twarz Imejla.
Witaj, Książę - powiedział - Chętnie bym z Tobą pokonwersował, ale trochę sobie pokobolowałem w programie wiesz, chciałem ulepszyć zabezpieczenia. No i...- Zawahał się lekko No i muszę teraz wszystko poprawić. A Enjak znów zmienił hasło. Co tydzień zmienia. Co gorsze nie ma w tym logiki wszystkim... zagadki jakieś są podpowiedzią. MATEMATYCZNE! A ja proszę księcia, mało na matmie uważałem. Ratuj! Jak nie poprawię wszystkiego do jego przyjścia, to stracę pracę oraz stypendium Ministra Nauki
Albin, jak każdy szlachetny książę nie wahał się ani chwili.
Pokaż no tę zagadkę, Imejl powiedział - Ja poradzę sobie z tym pewno w kilka minut.
Młodzieniec pokazał księciu ekran, na którym widać było następujące zadanie:
"Poczta Tisipinii emituje znaczki o trzech nominałach: 1229887 ESC, 1360686 ESC, 1889922 ESC. Znajdź największą wartość opłaty za list, której nie da się za pomocą tych znaczków wylepić na kopercie (a zmieści się na niej znaczków ile dusza zapragnie).
Na przykład w księstwie Biternii poczta emituje tylko znaczki dwóch rodzajów o wartościach 5 sziftów i 8 sziftów, to opłaty za list o wartości 27 sziftów nie da się wypełnić, a każdą większą wartość już się da."