Jam jebaka w porcie słynny
Każdy chłop ode mnie inny
Chudy, mały słaby
Nie chcą go portowe baby
wszystkie piczki w porcie moje,
wielka pała robi swoje
tu tawerna tam zatoka,
dziewka piszczy niczym foka
marynarze w porcie stali i się za nią oglądali
inna dziewka – od płatnerza
w łożu się zamienia w zwierza
gdy tak krzyczy: jeb mnie dalej!
Prącie się porusza w szale
Córki wszystkich przejebałem
Matki, żony też poznałem
Mimo że się ze mnie staruch robi
niejedna rozchyla swe nogi
kutas silny i wytrwały
mimo wieku nie spróchniały